Stacja Falenica świątynią niemego kina: pokaz filmu „Generał” z muzyką na żywo

 

Chyba nikt nie zaprzeczy, że kino-kawiarnia Stacja Falenica wyjątkowo dba o swoich widzów. Zwłaszcza o tych najbardziej wymagających. Robi to smacznie i z klasą – tak, aby zaspokoić potrzeby wszystkich wielbicieli ambitnego kina.

Już niebawem, 16 maja o godz. 20:30,w ramach projektu „Melodie Niemego Kina”, odbędzie się tam pokaz filmu „Generał” wyreżyserowanego w 1926 r. przez Bustera Keatona i Clydea Bruckmana. Koszt biletu to 20 zł. „Generała” można bez wątpienia zaliczyć do prawdziwych pereł niemego kina. Jest jedną z najważniejszych produkcji ówczesnej kinematografii. Zachwyca, jak na tamte czasy, innowacyjnością i bogactwem oryginalnych koncepcji inscenizacyjnych. Zwarzywszy na to, że komputer nie był wówczas pośrednikiem przy tworzenia efektów specjalnych, zastosowane w filmie rozwiązania są co najmniej godne podziwu.  

Przed nami już drugi z kolei tego typu pokaz w kino-kawiarni Stacja Falenica. W lutym, widzowie mieli okazję zobaczyć film „Nosferatu”. Wtedy oprawa dźwiękowa należała do zespołu Czerwie. Pokaz został przyjęty niezwykle ciepło. Podczas projekcji „Generała” będziemy mieli przyjemność posłuchać wybitnego kompozytora i multiinstrumentalisty Marcina Pukaluka – artysty, który ma już w swoim dorobku muzykę do kilkudziesięciu filmów niemych.

Muzyk mówi o sobie: „Granie na żywo do filmów niemych to dla mnie wspaniała przygoda. Zagrałem blisko sto seansów z muzyką na żywo...i muszę przyznać, że każdy z nich był inny. Wszystko za sprawą zmieniającej się publiczności oraz niezwykłej atmosfery miejsc, w których gram. Uwielbiam stare, studyjne kina, których publiczność ogląda film w skupieniu a po projekcji długo rozmawiamy o filmie i o muzyce. A jest o czym rozmawiać, bo nieme kino z lat dwudziestych ubiegłego wieku może zachwycać także i dzisiaj. W niektórych przypadkach nawet  przewyższa współczesne produkcje pod względem wnikliwej analizy ludzkiej psychiki oraz pełniejszego ukazania człowieka. Swoim akompaniamentem staram się oddać te wszystkie zawiłości. Moja muzyka ściśle koresponduje z tym, co dzieje się na ekranie. Stanowi tło dla losów głównych bohaterów, ich tragedii, pasji i namiętności. Czasami po seansie przyjdzie ktoś i powie: <Wie pan, tak wciągnąłem się w losy bohaterów, że nie zwracałem za bardzo uwagi na muzykę w filmie...>Wtedy czuję, że moje zadanie zostało wykonane”. Ta opowieść artysty z pewnością jest zapowiedzią niezwykłych wrażeń. W połączeniu z charakterystycznym dla niemego kina rodzajem filmowej dynamiki, możemy spodziewać się artystycznego misterium.

Stacja Falenica to wprost idealne miejsce na projekcję filmu „Generał”. Jest to kino unikatowe nie tylko ze względu na ambitny repertuar, ale także ze względu na jego niespotykane usytuowanie. Mieści się w samym sercu Wawra, na stacji łączącej mieszkańców z różnych części dzielnicy i miasta.  A zatem fakt, że jednym z czołowych bohaterów filmu jest lokomotywa, dodaje temu wydarzeniu niezwykle osobliwego charakteru.

Wszystkich kinomaniaków zapewniamy, że ten wieczór będzie dla nich niezapomnianą ucztą, zarówno filmową, jak i muzyczną! W żadnym wypadku nie może Was tam zabraknąć.

Więcej informacji na stronie kino-kawiarni: http://stacjafalenica.pl/pokaz-generala-bustera-keatona-z-muzyka-na-zywo/

Warto odwiedzić