A czy Ty już wiesz, jak zorganizować Dzień Sąsiada w Wawrze?

25 kwietnia w siedzibie Stowarzyszenia Inicjatywa „Razem” odbyło się spotkanie warsztatowe pod hasłem Jak zorganizować Dzień Sąsiada w Wawrze? Było inspirująco, aktywnie i kreatywnie. Dziękujemy przybyłym za owocną współpracę!

Pierwsza część spotkania poświęcona została prezentacji podstawowej wiedzy merytorycznej, dotyczącej idei Dnia Sąsiada oraz szczegółów związanych z organizacją tego przedsięwzięcia. Następnie, uczestnicy spotkania wzięli pod lupę zarówno kwestie logistyczne, jak i czysto twórcze, związane z zaplanowaniem sąsiedzkiego święta. Okazało się, że nie jest to wcale takie trudne, jak mogłoby się wydawać, ale wymaga dużego zaangażowania. Liczą się przy tym, przede wszystkim: kreatywność, motywacja i determinacja. Niezwykle istotne jest także rozbudzenie, wśród lokalnej społeczności, chęci do współpracy oraz stopniowe budowanie wzajemnego zaufania.

 

Pierwsze koty za płoty, a teraz nadeszła pora na wcielenie zdobytych umiejętności w życie. Apelujemy więc: sąsiedzi z Wawra (i nie tylko) – łączcie się! Stowarzyszenie Inicjatywa „Razem” oraz Q Ruch Sąsiedzki są otwarte na wszelką współpracę. Mamy nadzieję, że wiedza i umiejętności, zdobyte podczas wczorajszego spotkania, zostaną już niebawem wykorzystane w praktyce.

Rozmowa z Anną Warwas – prowadzącą warsztaty i koordynatorką IV Warszawskiego Dnia Sąsiada, będącego częścią inicjatywy Q-Ruch Sąsiedzki działającej przy Stowarzyszeniu Centrum Aktywności Lokalnej CAL w ramach Stołecznego Centrum Współpracy Obywatelskiej.

 

Aniu, jakie są Twoje pierwsze wrażenia po warsztatach z mieszkańcami Wawra?

Bardzo pozytywne. Zaskoczyło mnie zwłaszcza to, że mieszkańcy są zadowoleni ze swoich relacji z sąsiadami. Jest to silne podłoże do tego, żeby zorganizować udany Dzień Sąsiada właśnie w ich sąsiedztwach. Przyjechało też kilka osób spoza Wawra, co było także bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Świadczy to o tym, że informacja o spotkaniu dotarła zarówno do społeczności lokalnej, jak i do Warszawiaków w ogóle.

 

Prowadziłaś już wcześniej tego typu spotkania czy to był Twój debiut?

To był akurat mój debiut, aczkolwiek wcześniej współorganizowałam takie spotkania, uczestniczyłam też w wielu warsztatach organizowanych przez Q-Ruch Sąsiedzki.

 

A czy spodziewałaś się mniej więcej takiej frekwencji?

Tak, frekwencja nie zawiodła. Zazwyczaj na takie spotkania, dotyczące wszelkich inicjatyw sąsiedzkich, przychodziło około 10-15 osób. Jak na nasze możliwości promocyjne, to i tak jest duży sukces, ponieważ wszystko robimy własnymi siłami. Także oddźwięk był naprawdę w porządku.

 

Miałam przyjemność być jedną z uczestniczek spotkania i oceniam je jako bardzo udane. Uważam, że zarówno Ty świetnie sprawdziłaś się w nowej roli, jak i mieszkańcy, którzy pokazali swój potencjał. Okazało się też, że zróżnicowanie wiekowe nie stanowiło żadnej przeszkody, a wręcz przeciwnie, urozmaiciło warsztaty.

Tak, uczestnicy dali z siebie bardzo dużo, zwłaszcza w części warsztatowej. To była burza mózgów, która zaowocowała wieloma świetnymi rozwiązaniami. Tam, gdzie ludzie kierują się intuicją i wcielają w życie własne, wypracowane w grupie pomysły, sukces jest gwarantowany.

 

A czy mogłabyś coś więcej powiedzieć o idei Q-Ruchu Sąsiedzkiego?

Naszym celem jest aktywizowanie społeczności lokalnej i dostarczanie jej narzędzi do tego, aby mogła „wziąć sprawy w swoje ręce”. Pragniemy sprawić, aby mieszkańcy danej dzielnicy zaczęli uczestniczyć w organizacji własnego ruchu sąsiedzkiego i integrowali się poprzez wspólne działania i cele.  Nasze cztery punkty strategiczne opierają się na prostej dewizie, głoszącej, że sąsiedztwo ma być: przyjazne, bezpieczne, funkcjonalne i estetyczne. Te hasła są dla nas bardzo ważne, dlatego warto brać je pod uwagę podczas tworzenia sąsiedzkiego święta. Służy to, w pewien sposób, nadaniu temu przedsięwzięciu jakiegoś wyższego celu, takiego jak trwała zmiana w przestrzeni publicznej. Bardzo dobrym pomysłem, zaproponowanym zresztą przez jedną z uczestniczek dzisiejszych warsztatów, jest np. wspólne sadzenie drzewek.

 

Pomysł z drzewkami bardzo mi się spodobał. Uważam, że powinien być wizytówką pozytywnego sąsiedztwa. Z całą pewnością może on służyć realnemu budowaniu długotrwałych i silnych więzi między sąsiadami.

Zgadzam się w zupełności!

 

Dziękuję Ci bardzo za rozmowę i za dzisiejsze spotkanie.

To ja dziękuję i życzę wszystkim mieszkańcom Wawra oraz sąsiadom z innych zakątków Warszawy wielu nowych pomysłów, motywacji i owocnej współpracy! A tych, których z nami wczoraj nie było, zapraszam do odwiedzenia naszej strony internetowej  www.inicjatywysasiedzkie.pl oraz funpage’a Q Ruch Sąsiedzki na Facebook’u.

 

 

 

 

Agnieszka Kamińska                   

Warto odwiedzić